Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steve McQueen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steve McQueen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 listopada 2014

Wstyd (2011)

Shame (2011) – ten film pobił rekord w dziedzinie: jestem w poczekalni, możesz mnie zobaczyć kiedy tylko chcesz. I choć był dostępny na wyciągnięcie ręki, musiał czekać trzy lata na swoją kolej. Wiedziałem czego mogę się po nim spodziewać więc ciężko było się zdecydować na seans penetrujący dramat uzależnienia, trudno znaleźć dzień odpowiedni na taki temat... Aż pewnego, pięknego niedzielnego ranka podjąłem, niczym główny bohater filmu, stanowczą decyzje i oto jestem zaznajomiony z obrazem. Po tych kilkudziesięciu minutach seansu można śmiało stwierdzić, że Michael Fassbender (wspaniała, namacalna gra aktorska) obnażył się widzowi w sposób kompletny. Już w jednej z pierwszych scen śmiało przechadza się po swoim mieszkaniu nie zawracając sobie głowy ubraniem, czy bielizną. Nagości jest tu faktycznie sporo i często widujemy ją na pierwszym planie. Ale jest ona tylko konsekwencją czynów głównego bohatera, który tylko na kilka chwil potrafi wykrzesać z siebie człowieka mieszczącego się w ramach normalności. Przez większą część czasu Brandon zmaga się z samym sobą z uzależnieniem niepozwalającym dzielić życia z kimś bliskim. Miota się od jednego zaspokajanie potrzeb do następnego. Niestety nic konstruktywnego z tego nie wynika, a tylko utwierdza widza w przekonaniu jak ciężką batalie toczy Brandon. 
Film nie jest przyjemnym doznaniem, nie daje żadnych wskazówek, jakichkolwiek rozwiązań. Obserwujemy urywek z życia nieszczęśliwego człowieka i tyle. Domyślać się tylko możemy jakiej traumy musiał doświadczyć, by stać się tym kim jest dziś. I choć ciężar tego filmu zostaje jeszcze chwilę po napisach końcowych, warto go znać. 7/10

środa, 5 października 2011

Siedmiu wspanialych (1960)

The Magnificent Seven (1960) – Meksykańska wioska stała się ważnym punktem na mapie Calvery i jego kompanów. Horda wygłodniałych (dosłownie) typów spod ciemnej gwiazdy robi zakupy u rolników, tyle, że nie uiszcza opłaty. Zostawiają trochę żywności, by mieszkańcy mogli przeżyć, a po czasie znowu zapukać do ich drzwi. W końcu znajduje się kilku śmiałków chcących pokazać oprawcom, ze potrafią się bronić. Wyruszają do pobliskiego miasteczka w którym są świadkami interesującej podróży nieboszczyka na cmentarz. Karawaną powożą kowboje pełni odwagi, arogancji, doskonale pasujący do zadania we wsi. Przywódcą Siedmiu zostaje Chris (Yul Brynner). W krótkim czasie, mając do dyspozycji tylko kilkadziesiąt dolarów i dar przekonywania, zgarnia kilku dobrych rewolwerowców i podejmuje się wykonaniu zadania.
Dziki zachód w najczystszej postaci. Western porywa od pierwszych minut i do końca oferuje maniakom fasoli i zakurzonych butów to co lubią najbardziej. Zaczynając od obsady, poprzez interesującą historię i na ciekawym, ba nawet zaskakującym finale kończąc. W produkcji udział wzięli między innymi: Steve McQueen, Yul Brynner, Charles Bronson, Robert Vaughn, James Coburn, Eli Wallach. Panowie dostali ciekawe role, zrobili z nich małe arcydzieła i można żałować, że dziś takich filmów się już nie kręci. Obraz przepełniony jest dialogami tak mało wyszukanymi, że bardziej się nie da. Posiada klasyczną konstrukcję, uniwersalną wręcz standardowa opowieść, a mimo to chce się go oglądać. Te niby banalne wypowiedzi, infantylna chęć pomocy wieśniakom za śmieszne pieniądze są tak przedstawione, zagrane, że dajemy wiarę opowieści. Polecam, sporo dobrej zabawy. 8/10

czwartek, 13 maja 2010

Dystrykt 9 (2009), Motylek (1973), Oszukana (2008), Californication (2007-?, sezon 1-3)

Trochę wspominek. Zapraszam

District 9 (2009) - mam nadzieje, że film pokaże nowy tor jakim powinny zmierzać wytwórnie filmowe, świeże podejście do sci-fi. 1990 roku na ziemie przybywają obcy, osiedlają się w Johannesburgu w RPA. 28 lat po zasiedleniu się na ziemi, ludzie pod przykrywką eksmisji obcych szukają ich broni. Główna rola przypadła panu Sharlto Copley (podziwiam realizm z jakim zagrał), jego postać, przypadkowo zostaje zarażona wirusem, który zmienia jego DNA, za pomocą tego zabiegu jest zdolny kontrolować broń obcych... 9/10

Papillon (1973) - film oparty na autobiograficznej powieści Henri Charriera, opowiada o człowieku, który niesłusznie zostaje skazany na kare dożywocia i zostaje wysłany na Gujane Francuską, która zasłynęła jako miejsce z którego się nie wraca. Genialnie zagrane role przez Mcqueen'a i Hoffman'a, wyjątkowy film o przyjaźni, uporze o tym jak ważna dla człowieka może byc wolność! 9/10

Changeling (2008) - historia oparta na faktach, Christine Collins (Angelina Jolie), odzyskuje dziecko z rąk porywaczy, jednak po chwili orientuje się, że to nie jej chłopczyk. Od tej chwili, obserwujemy walkę z skorumpowaną władzą wykonawczą, sądowniczą która nie przyznaje się do swojego błędu. Na pomoc przybywa pastor, w tej roli John Malkovich, czyli ciekawa para aktorska, dodając do tego genialnego reżysera (Clint Eastwood), wychodzi film godny polecenia. 8/10

Californication (2007-?) - jak to dobrze, że David Duchovny to nie tylko the X-files. Californication to serial, jak na razie z 3 sezonami, o pisarzu który ma kryzys twórczy, który ma problemy na lini córka-ojciec, jedyna prawdziwa miłość (rola przypadła pięknej Nataschy McElhone) - on sam, alkohol, kobiety itp. Sezony po 12 odcinków każdy, oglądałem praktycznie w jeden, dwa dni, ostrzegam fabuła podana z niecodziennym poczuciem humory bardzo wciąga. Czekam na następne epizody. 8.5/10