
Jak wytresować smoka to historia młodego wikinga, chłopca o filigranowej posturze z zamiłowaniem do prac w kuźni, bez żądzy krwi smoków, czyli nie po tradycji rodzinnej. Na domiar złego Hiccup łapie w sidła jednego z najgroźniejszych smoków, opisywanych w książkach, jako ten z którym się nie walczy, tylko chowa w krzakach i modli o to by odszedł. Stając z potworem twarzą w twarz nie potrafi zrobić mu krzywdy, a z czasem zaprzyjaźnia.
Film ma ciekawa wymowę, uniwersalne przesłanie, mówi o starciach miedzy ojcem a synem, uczy, bawi, umila jesienne, coraz dłuższe i zimne wieczory (musiałem to kiedyś napisać). Polecam. 8/10

W kilku słowach można powiedzieć, że Rounders to film o pokerze o ludziach dla których jest on zabawą, pracą, uzależnieniem. Do dziś znałem całe dwa rodzaje tej gry, okazuje się, że odmian jest trochę więcej, że żyjąc w Nowym Jorku można grać w niezliczonych ilościach miejsc a nasz los nie zależy tylko od kart.
W filmie Śledzimy losy Mike'a McDermott (Matt Damon), studenta prawa, który po sromotnej porażce wycofał się z hazardu. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy odbiera swojego przyjaciela z więzienia Lester'a 'Worm' Murphy (Edward Norton) razem wpadają w wir kart, żetonów i długów które szybko trzeba spłacić.
Na koniec dodam, że koniec filmu można przewidzieć nie pod koniec, bo już prawie na początku, mimo to warto znać ten film, nie wszystko będzie tak oczywiste jak może się wydawać (ja się pomyliłem w przypuszczeniach co do fabuły) . Koniec. 7/10