
Od strony merytorycznej, Samochody to animacja Pixara o Zygzaku Macqueen, samochodzie wyścigowym walczącym o złoty tłok, nagrodę za zwycięstwo w zawodach typu Nascar. Kiedy w decydującym wyścigu, trzy auta dojeżdżają do mety w tym samym czasie, organizatorzy ogłaszają wielką dogrywkę. Podczas podróży na tor w Calliforni, Zygzag trafia do Chłodnicy Górskiej, gdzie spotyka go kilka ciekawych przygód. Poznajemy tam inne samochody, ich zwyczaje oraz jak wygląda świat z perspektywy czterech kółek.
Czym były by bajki gdyby nie dobry polski dubbing, tutaj po raz kolejny jest na wysokim poziomie z gwiazdami naszej sceny filmowej na czele, Piotrem Adamczyk i Witoldem Pyrkosz. Wierzcie mi, teksty wypowiadane przez aktorów po raz setny nie nudzą i dalej pozwalamy oglądać dziecku kreskówkę.
Polecam serdecznie, ale ostrzegam, pokazując „Samochody” swoim maluchom skazujecie je na uzależnienie od samochodów i gadżetów związanych z bajką. 8,5/10

Martin Scorsese powyciągał ciekawe szczegóły z życia boksera i uwiecznił na taśmie filmowej, przez co nie możemy poznać głównego bohatera w całości, ocenić czy był dobrym czy złym człowiekiem, jakim w ogóle był poza ringiem, czym zajmował się po przejściu na emeryturę. Pominięty w filmie został czas jaki Jake spędził w więzieniu, trafił tam za stręczycielstwo. Mógł uniknąć więzienia gdyby uzbierał 10 tyś dolarów, i tu zastanawia mnie dlaczego bokser znany w całym kraju nie był do tego zdolny. Tyle z żalów, obraz polecam bo jest tego wart. 8,5/10