
Intencją powyższego akapitu nie jest odciąganie kogokolwiek od filmu. Ponieważ ten mimo swoje ułomności z której twórcy zdają sobie sprawę, jakoś się broni. Powiem więcej, jest dziełem, które w czasach gdzie rządzą efekty specjalne i pompowane do granic ludzkiego rozsądku budżety, jest filmem prostym, który niczego widzowi nie narzuca. Twórcy stawiają na sprawdzone patenty, nawet przez chwilę się tego nie wstydzą i wychodzi im to całkiem nieźle. Riddick to w głównej mierze obraz o przetrwaniu za wszelką cenę. Dodając do tej niczym nie skrępowanej prostoty, Diesela grającego dobrze, tzn tak jak zawsze i cyfrową rzeczywistość, która przy relatywnie niskim budżecie wygląda realnie, dostajemy 120 minut sci-fi bez zobowiązań. 6,5/10