niedziela, 3 marca 2013

Spadkobiercy (2011)


The Descendants (2011) – mimo, że akcja filmu osadzona jest na Hawajach ciężko tu szukać lekkiego wakacyjnego klimatu, pięknych widoków, drinków z palemką. Spadkobiercy to obraz z założenia surowy, gdzie losy bohaterów często rozmijają się z szczęściem, a małżeństwo, rodzicielstwo to droga z mnóstwem zakrętów, pułapek i dziur, które ciężko załatać.
Pomimo, że obraz bywa schematyczny i posiada oczywiste rozwiązaniami potrafi zatrzymać widza przed ekranem i pozostać na chwilę w pamięci. Raz, że historia jest odpowiednio wyważona, twórcy nie przeginają w żadną z stron, idealnie manewrują między chwilami beztroski, a gorzką prawdą codzienności. Dwa, że Clooney w roli jaką przyszło mu zagrać wypadł wyśmienicie. Aktor daje się lubić, od pierwszej sceny sprawia, że chce się mu kibicować i przeżywać jego frustracje. Film mądrze ukazuje przeszkody jakie człowiek napotyka, kiedy praca jest całym życiem i na rodzinę nie starcza czasu. Z odrobiną humoru przeprowadza widza przez historię rodziny King, udowadniając, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że czasami to serce lepiej podpowiada w życiowych wyborach. 7/10

7 komentarze:

Pocahontas recenzuje pisze...

Film jest mądry, ale nie zapadł mi ani trochę w pamięci, dla mnie niestety po prostu nudnawy.

dragonfly pisze...

Ja się przychylę do wypowiedzi Pocahontas. pamiętam, że mi się podobał. ale z samego filmu pomroku w mojej głowie nie zostało prawie nic. To nie świadczy dobrze. O filmie. ;-)

szymalan pisze...

A ja bym chciał zwrócić uwagę na świetną grę tych dzieci i nastolatków w tym filmie. Naprawdę wierzymy dzięki nim we wszystko przez co ta rodzina przechodzi. Boże że Clooney daje rade, to wiadomo ;) Też mnie przekonał ten balans pomiędzy lekkością a powagą tego filmu. Niby nic wielkiego, ale ten jeden raz warto polecić :)

Pocahontas recenzuje pisze...

Oj tak, ta nastolatka była świetna, ją najbardziej zapamiętałam z filmu.

krotko o filmie pisze...

dzięki szymalan :)
Rzadko zabieram się za filmy tego typu, nie przepadam za oglądaniem życiowych tragedii, smutku itp. Tutaj jednak mi wszystko pasowało, fabuła prowadzona bez przeginania w którąkolwiek ze stron pozwoliła na bezbolesny seans. Co przyczyniło się do takiej, a nie innej ocenie obrazu.

Superchrupka.pl pisze...

Film jest świetny, aktorstwo świetne, całość niebanalna, choć prosta. Mnie tam trzymał w napięciu - można tak powiedzieć ;) I to prawda - całość dobrze wyważona.

film online za darmo pisze...

Przyjemnie się ogląda. Warto obejrzenia, aczkolwiek czytałam książkę, która mnie bardzo wciągnęła i również ją polecam.