
Film jako wizualizacja wyobraźni Suzanne Collins jest idealnym odzwierciedleniem współczesnego świata, a sama autorka tylko odrobinę przesunęła granice postrzegania rzeczywistości. Szkoda, że momentami poszła na skróty (takie na miarę wzięcia taksówki, startując w maratonie) i daje bohaterom furtki niczym zamkowe wrota. Choć przyznać trzeba, że postacie mają swój charakter, a główne role są dobrze obsadzone. Jennifer Lawrence jako Katniss Everdeen dźwiga na swoich barkach praktycznie cały film i nie wygląda jakby była tym wyczerpana. Delikatne oznaki przemęczenie widać u Woody'ego Harrelson'a, ale tego pana zawsze miło gościć na ekranie. Pod publikę i dla rozkrzyczanych nastolatek można potraktować występ Kravitza, tyle, że obrazowi to nie szkodzi, a lista aktorów zawsze efektowniej wygląda z takim nazwiskiem.
Obraz wywołujący skrajne emocje, dla mnie jest dziełem popkultury, mówiącym o dzisiejszych problemach cywilizacji. Twórcy podejmują ciągle aktualny temat uwstecznienia społecznego i chwała im za to. 6/10
5 komentarze:
Ciekawa interpretacja filmu, nie spotkałam się jeszcze z takim punktem widzenia. Filmu do tej pory nie widziałam, ciągle odkładam na później, w końcu muszę nadrobić. Nie wiedziałam, że występuje Woody Harrelson - tym chętniej nadrobię ^^
Pozdrawiam!
Genialnie napisane, podziwiam to, że potrafisz wniknąć w najgłębsze szczegóły filmu i zgadzam się z tym, że autorka poszła na skróty. Nie mniej jednak film nie jest aż tak zły, poza tym, że jest bardzo przewidywalny.
zapraszam na swoją stronkę na facobooku -> http://www.facebook.com/pages/Kino-strefa/392985100792120?ref=hl
i na bloga -> http://kino-strefa.blogspot.com/
Pozdrawiam !
owca, tak jakoś samo wyszło, dzięki :)
Gabrysiu, Twoje słowa cieszą, cieszyły by jeszcze bardziej gdyby nie te linki z dołu. Rozumiem, że zaczynasz blogować, pragniesz odwiedzin, ale proszę mniej natarczywie, pozdrawiam :)
Troche mi z recenzji przypomina współczesne "Czyż nie dobija się koni" oczywiście nie tak pewnie dobre, ale zachęciłeś mnie do obejrzenia :)
To dobre kino, ale czysto rozrywkowe, niby ma jakąś głębie ale co tu dużo mówić, wyłożoną w sposób niebywale medialny i w praktyce cała mądrość ląduje na dalszym planie.
W całokształcie nie jest zły, jednak wybitnym kinem nigdy się nie stanie.
Prześlij komentarz