
Ciężko określić czym właściwie jest ten film. Ponieważ nie jest to komedia, bywa tylko momentami zabawny, ani film obyczajowy, klasyczny wyciskacz łez, a tym bardziej sensacja traktująca o porachunkach handlarzy narkotyków.
Leaves of Grass, jest wszystkim po trochu. Osobiście cenię Nortona za jego grę, a tu mogłem zobaczyć jego popisy razy dwa. Zapraszam. 7/10

Carry on Cowboy opowiada historię spokojnego miasteczka, Stodge City. Akcja zaczyna się rozkręcać gdy pojawia się tam Rumpo Kid, kowboj wyjęty spod prawa. Oczywiste jest to, iż przejmuje on władze nad miastem i wprowadza nowe reguły, zaczynając od pozbycia się szeryfa. Burmistrzowi nie pozostaje nic innego jak prosić w stolicy o nowego gospodarza. Zostaje nim za sprawą nieporozumień, niedomówień i ogólnego chaosu dyplomowany hydraulik.
Film jak na 45 lat dobrze się trzyma za sprawą zabawnego scenariusza, ciekawych postaci, interesujących gagów. Do naszej dyspozycji mamy: grabarza którego cieszy każdy zgon w miasteczku, miarkę ma zawsze w kieszeni, białego indianina lubującego się w wodzie ognistej, szeryfa całującego zdjęcie mamusi przed snem, piękną kobetę w roli mściwego rewolwerowca. Dobra zabawa. 6/10
2 komentarze:
Rodzina czuje się zaspokojona :) Pamiętaj im szersze horyzonty tym lepiej :)Do oglądania komedii romantycznych nie będziemy Cię przymuszać.Bo w końcu to blog przedstawiający kawał dobrego, męskiego kina :) Pozdrawiam
Jako, że czasem w wyborze filmów kieruję się plakatami (wiem, to trochę dziwne), a "Leaves of Grass" ma bardzo ładny poster, dopisuję do listy do obejrzenia. :]
Prześlij komentarz