Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Starz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Starz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2013

Spartacus: Zemsta (2010-?)


Spartacus: Vengeance (2010-?) - druga odsłona Spartacusa straciła swój blask. Zawodzi praktycznie każdy element sprawiający widzowi frajdę z oglądania. Brak Whitfielda widoczny jest gołym okiem. Liam McIntyre jako odtwórca głównej roli, cały czas wygląda na zbyt przejętego, przerażonego, spiętego, a co za tym idzie sceny z jego udziałem chwilami wypadają nienaturalnie i to pomijając doniosły ton rozmów tamtych czasów. 
Twórcy poprawiając (wreszcie) wygląd i autentyczność krwi, i tak polegli nomen omen na polu walki. Za sprawą słabego scenariusza, jakiekolwiek potyczki zostały pozbawione napięcia. Już nie ekscytują, bo też ciężko kibicować komuś bez sprecyzowanego celu (pragnienie życia, samo w sobie jest celem, ale bardziej rozchodzi mi się o główny wątek, który jest słabo zarysowany).
Zniżkę formy można zrozumieć, wytłumaczyć, a w sprzyjających okolicznościach nawet wybaczyć i czekać na kolejny sezon. Ale za ulotnienie się specyficznego klimatu, seksualnej rozpusty wywołującej zaczerwienienie policzków, trzeba skarcić. Niby konwencja pozostała, schemat jest podobny, aczkolwiek z przykrością stwierdzam, że wykonanie jest na tyle mizerne, iż piękno kobiecego ciała, zbliżenia między postaciami działają tylko na jeden zmysł...
Na pochwałę zasługuje podejście do postaci z pierwszego sezonu. Rozwiązywanie wątków służy serialowi (z jednym wyjątkiem, uwaga SPOILER – rudowłosa miała zginąć wraz z mężem, jej postać jest na siłę wciśnięta do Zemsty), daje się go ogarnąć w całości, szkoda, że w bólach. 6/10

piątek, 7 września 2012

Boss (2011-?, sezon 1)

Boss (2011-?, sezon 1) – serial stacji Starz, który szybko osiągnął sukces, został okrzyknięty jako jedna z najlepszych serialowych premier 2011 roku opowiada o ciemnej stronie polityki. Oto burmistrz Chicago Tom Kane (Kelsey Grammer
,wspaniała kreacja), prowadząc swój urząd zdecydowanie i bezkompromisowo ni stąd ni zowąd dowiaduje się o chorobie wyniszczającej komórki mózgowe, co w ostateczności prowadzi do utraty świadomości i samodecydowania. Diagnoza zostaje okryta wielką tajemnicą, a widz z odcinka na odcinek będzie śledził losy chorego człowieka rządnego władzy , nie mającej niczego wspólnego z demokracją, praworządnością czy zwyczajną uczciwością.
Serial obnaża polityków z wszystkiego co w człowieku dobre i przedstawia go jako zwierze pragnące kontroli i pieniędzy. Twórcy obrali ciężki kaliber, atmosfera każdego epizodu jest duszna przepełniona korupcją, zdradą, seksem jako chwilowym oderwaniem się od spraw codziennych. Fabuła potrafi zmęczyć, wyczerpuje widza ciągłym przekopywaniem się przez brudy polityków. Obserwacja każdego pojedyńczego kroku burmistrza i jego najbliższych nigdy nie jest jednoznaczna, tam czai się drugie dno, druga strona medalu odkrywana powoli przez twórców.
Dzieło kablówki od strony wizualnej to majstersztyk. Sceny rozmów, w szczególności tych istotnych, obfitują w liczne zbliżenia, najazdy, oddające delikatne ruchy mięśni twarzy, które czasami oddają więcej aniżeli dziesiątki słów. Producenci dołożyli wszelkich starań by kamera była członkiem scen, a nie tylko obserwatorem. Zapraszam gorąco do oglądania, bo choć serial trudny w odbiorze to jednak daje satysfakcję i nadzieję na solidne produkcje telewizyjne. 8/10

sobota, 12 czerwca 2010

Pan i władca - Na krańcu świata (2003), Spartacus: Krew i Piach (2010-?, sezon 1)

Master and Commander: The Far Side of the World (2003) - w tego typu filmach staram oceniać tylko fabułę, prawdą historyczną niech zajmie się kto inny. Jakoś tak już mam, że po filmach typu Shutter Island, które potrafią wyczerpać emocjonalnie, potrzebuje rozrywki na poziomie ale bez większego zaangażowania. Master and Commander spełnił moje oczekiwania. To fabularna opowieść o walce na morzu pomiędzy dwoma żaglowcami, pod bandera Anglii oraz Francji. Przedstawione sceny walk czy zachowanie się statku podczas sztormu wyglądały bardzo wyraziście, przyjemne dla oka, widać było oddanie dla szczegółów na tyle mocne, że momentami było czuć proch strzelniczy ;) Widz zostaje zabrany na Angielski żaglowiec, pod pod dowództwem kapitana Jack'a Aubrey, w tej roli Russell Crowe, stworzony do takich ról, któremu przyszło walczyć z wrogiem który jest silniejszy, szybszy i nowocześniejszy. 7,5/10

Spartacus: Blood and Sand (2010-?, sezon 1) - serial już na starcie otrzymał drugi sezon, niecodzienne posunięcie stacji Starz w dzisiejszych czasach, gdzie przeżywa tylko pewny i oglądany produkt. Wiec czym jest Spartacus? Dziełem ponadczasowym, wyjątkowym, otwierającym nowe kierunki w świecie serialu? Nie. Spartacus to produkcja opierająca się na prostej historii, Traka, któremu odebrano brutalnie żonę, a on sam zostaje niewolnikiem zmuszonym walczyć na arenie o swoje życie. Po kilku odcinkach intryga staje się ciekawsza bardziej skomplikowana, by w ostatnim epizodzie odwrócić wszystko do góry nogami. Mamy do czynienia z serialem dla męskiej publiczności, choć nie w 100%, niektóre sceny mimo wszystko są dedykowane kobietom których mężowie odkładają obowiązki domowe i poświęcają czas na oglądanie Spartacusa, mowa tu np o zdjęciach w łaźni gladiatorów. Wadą dzieła amerykańskiej kablówki jest budżet, który trzeba było zastąpić komputerem, przez co sporo sekwencji w szczególności podczas walk, wygląda sztucznie, jednak gdy już się do tego przyzwyczaimy, 13 odcinków ogląda się w mgnieniu oka i czeka na następny sezon (drugi sezon został wstrzymany z powodu choroby głównego bohatera, dziś już wiemy, że Andy Whitfield wraca do zdrowia, kolejny sezon będzie kręcony po skończeniu prac nad prequelem skupiającym się na życiu Batiatusa i Lucretii). 8,5/10